• Wpisów:4
  • Średnio co: 342 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:16
  • Licznik odwiedzin:1 678 / 1712 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ask: http://ask.fm/othercuteboy
Tumblr: http://othercuteboy.tumblr.com/

Bardzo mi się podoba dzisiejszy dzień. Taki pozytywny c:
Wstałem oczywiście o 14, no bo jakżeby inaczej w niedziele, ale byłem/jestem na spotkaniu ze znajomymi (teraz rozleźli mi się po domu i nijak nie idzie tego stąd wyegzorcyzmować), a do tego pisałem z jakimś takim zajebistym facetem *.*
A tak ogólnie, to ja jestem troszeczkę wstawiony, więc pewnie piszę dość nieskładnie, dobrze tylko, ż taty nie ma w domu, bo byłby trochę przypał.
I ta ogólnie gadamy o życiu, trochę o nauczycielach i tak nam wyszło, że w naszej klasie (małej, bo małej, niecałe 20 osób) to chyba nikt nie jest heteronormalny.
z resztą, nasza szkoła znana z posiadania, dziwnych, przekombinowanych artystycznych profili, ma tez to do siebie, że zarówno uczniowie, jak i nauczyciele są dość specyficzni. Takie wariaty po prostu, że nawet ja wymiękam.
 

 
Ask: http://ask.fm/othercuteboy
Tumblr: http://othercuteboy.tumblr.com/

Moja siostrzyczka twierdzi, że to skrajnie niemęskie, ale na opisanie tego całego syfu chęć naszła mnie podczas słuchania... "Story of my life" 1D. Nie śmiejcie się ze mnie. To wcale nie tak, że gapię się na ich teledyski i się nimi jaram. Wcale a wcale.
Khe, khe, ale nie o tym miałem pisać.
Więc na początek garść faktów o mnie.
Niedługo kończę 18 lat, ale psychicznie jestem pewnie gdzieś w przedszkolu, jestem bi, ale zdecydowanie przechylam się na stronę chłopaków i ogólnie najprawdopodobniej jestem największą ciota jaka znacie, ale co ja poradzę. Uodporniłem się na wyzwiska, obelgi jakoś specjalnie mnie nie ruszają, chociaż trochę smucą.
Mam siostrę bliźniaczkę, Alę <3 Wychowuje nas tata, bo nasza matka odeszła od niego, kiedy mieliśmy jakieś trzy lata i zrzekła się praw do nas. Kocham moją rodzinę ponad wszystko w świecie i nie oddałbym ich nikomu. Zawsze mnie wspierali w trudnych chwilach i nie wyobrażam sobie ich zranić.
Trochę mieszać zaczęło się dwa lata temu, miałem jakie 15 lat.
W sumie to nie wiem, kiedy odkryłem swoją orientację, ale to właśnie wtedy zacząłem trochę kręcić z facetami. Tak raczej umiarkowanie, no bo mimo wszystko to Polska.
Och, mógłbym opisywać to wszystko... imprezy, alkohol, popadanie w coraz większą frustracje... Ale naprawdę nie chce do tego wszystkiego wracać.
Zaangażowałem się w związek z takim jednym.
Szybko mu się odwidziało.
Poskarżył się bratu. Starszemu.
Brat konkretnie się wkurzył, bo to jeden z tych tępych mięśniaków, strasznie ograniczony i któregoś razu pobił mnie tak, że wylądowałem w szpitalu.
No i wiecie, to jest zasadniczo taki moment, w którym od przyjaciół oczekuje się wsparcia a nie wyzwisk. Ja się przeliczyłem.
Niedawno przeprowadziłem się z Krakowa do Opolskiego, mam problemy z zaufaniem i blizny po żyletce na biodrze.
Usunąłem wszystkie profile internetowe, po których można było by mnie zidentyfikować.

Możecie pytać na asku, albo coś.
I nie, wcale nie mam specjalnego folderu na zdjęcia ślicznych ludzi z aska. Ani trochę.
  • awatar incognitus: Również dziękuję, ale wątpię by to się spełniło.
  • awatar incognitus: I tego Ci życzę z całego serca, by taki moment nigdy nie nadszedł. :)
  • awatar incognitus: To chyba dobry znak, że jeszcze potrafisz się łudzić. :) W pewnym momencie nawet i tego nie da się już zrobić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hej, dzisiaj same pozytywy. Sprawdzian nie był taki trudny jak się spodziewałem i sadzę, że dostanę z niego 4. Co prawda anglista zrobił nam niezapowiedzianą kartkówkę, którą zdecydowanie zawaliłem, ale obiecał wpisać tylko procenty, a nie oceny.
No i zostałem angażowany do piątkowej akademii, więc będę zwolniony przez cały dzień z lekcji, a jutro na próby.
A w tym wszystkim najważniejsze jest to, że po raz pierwszy czuję się w stu procentach akceptowany przez klasę, chociaż dołączyłem w dopiero po nowym roku i w sumie to się dopiero asymiluję.
A na obiad mam cukierki i bułkę, bo nie ma w domu jedzenia, haha.
  • awatar mogłaś: Genialny obiad :D Ja dziś mam sałatkę z herbatą. Tylko tyle w domu zostało, więc znam ten ból ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatnio jestem trochę zagubiony.
No wiecie, całe życie byłem dobrym chłopcem. Żaden tak alkohol, papierosy, narkotyki, to nie wchodziło w grę. Właściwie to nawet nie miałbym z kim pic, czy co tam jeszcze. A teraz... kurwa, ja kiedyś nawet nie przeklinałem.
Zaczęło się walić. Zacząłem się ciąć, najgorzej było jak zauroczyłem się trochę takim jednym... No, powiedzmy, że to nie był człowiek najlepiej nastawiony do "homosiów".
A potem trochę poleciałem, tu wódeczka, tam trawa, dziwne tabletki, trochę brak kontroli na imprezach... Teraz staram się doprowadzić moje życie do porządku.
I ciągle boję się, że ktoś z moich znajomych dowie się, że ja to ja.
  • awatar incognitus: To tylko oszukiwanie siebie, najgorsze co można robić, przynajmniej wg mnie. Może się stać cud- zacząć się układać, ale nie wymażesz tego co było. Nigdy nie powrócisz do tego stanu wcześniejszego, przed tym jak nastąpiło uświadomienie sobie, że zaczyna się jebać. Po co kłamać samemu sobie że będzie zajebiście? Może i będzie, ale na zewnątrz. Wewnątrz dalej będzie to samo bagno. Coś zawsze będzie przypominało, że KIEDYŚ było chujowo.
  • awatar incognitus: Widzę bardzo podobnie jak u mnie. Ale nie łudźmy się- tak jak kiedyś nie będzie już nigdy.
  • awatar mogłaś: Hejka! Powodzenia w pisaniu bloga :) na prawdę pomaga uporządkować myśli i zobaczyć, na czym się stoi. A internet jest wielki ;) Też się co jakiś czas boję, że ktoś znajdzie mojego bloga, ale szansa jest tak nikła... takie rzeczy to tylko w filmach ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›